Wieżowce - trochę historii


Drapacze chmur są nieodłącznym elementem architektury nowoczesnych metropolii.

Pierwszy budynek nazwany tym mianem powstał w Chicago w 1885 roku i miał... 10 kondygnacji. Czasy się zmieniały, technika szła do przodu i pokonywane były kolejne bariery, również w kwestiach budowlanych. Na dowód tego już w 1931 roku w Nowym Jorku stanął 102-piętrowy Empire State Building.

Budowa wieżowców stała się niejako przedmiotem walki, w ramach której na świecie powstawały coraz wyższe, budzące podziw i szacunek obiekty.

Także Polska postanowiła mieć swoje własne drapacze chmur - są one charakterystyczne dla naszej stolicy. Jednak to nie Warszawa ma być miastem mogącym się poszczycić najwyższym wieżowcem kraju - budowany jest on bowiem we Wrocławiu. Skytower - bo o nim mowa - ma szansę stać się symbolem stolicy Dolnego Śląska, w której najwyższymi budynkami są obecnie szare betonowe bloki na placu Grunwaldzkim, uroda których jest co najmniej wątpliwa.

Oczywiście batalia się nie zakończyła i na całym świecie są w planach kolejne, jeszcze wyższe budynki.